„Miś Tymoteusz Rym Cim Ci” – recenzja

Krzysztof Niedźwiedzki recenzuje:

FESTIWAL TEATRÓW DLA DZIECI – AKT CZWARTY „MIŚ TYMOTEUSZ RYM CIM CI”

Urocze. Jak dobrze znaleźć się w świecie, w którym podstawowym problemem jest jedno kurze jajko!

„Tymoteusz Rym Cim Ci” w wykonaniu aktorów Teatru Lalek „Rabcio” bardzo sprawnie przekłada sprawy małe na duże i w ten sposób organizuje świat. Bezpretensjonalna zabawa na scenie natychmiast przenosi się na widownię. Pluszowy miś, animowany przez aktora, chwyta za serce swoją wiarą w dobry obrót spraw wszelkich. Umowność scenografii to jej atut, ekwiwalenty rekwizytów dodają spektaklowi dodatkową wartość. Młodzi widzowie czują się jak w swoim pokoju, wśród własnych zabawek i angażują się w spektakl. Mały miś w drodze do sklepu po jajko odnajduje przyjaciela. Pies. Początkowo trudna znajomość przeradza się w przyjaźń bez granic, a kolejne perypetie tylko ją umacniają.

Piękne, mądre i ciepłe przesłanie. Jak dobrze być dzieckiem. Jak dobrze i bezpiecznie można opowiadać o przyjaźni. Brawo.

fot. Anna Bubula