„Karius i Baktus” – recenzja

Krzysztof Niedźwiedzki recenzuje:

FESTIWAL TEATRÓW DLA DZIECI – AKT SZÓSTY „KARIUS I BAKTUS”

Karkołomny pomysł, by akcję spektaklu umieścić w buzi małego chłopca, a bohaterami uczynić bakterie miał się prawo nie powieść. Powiódł się. Teatr Lalek „Rabcio” nie zawodzi. Pełna nieskrępowanego humoru, ciekawych, scenicznych pomysłów i szczypty dydaktyzmu bajka brzmi na scenie bardzo wdzięcznie. Dwie bakterie – Karius i Baktus rozrabiają między zębami Marka ile wlezie – siejąc stomatologiczne spustoszenie. Do czasu. Animowane lalki budzą sympatię, aktorzy emanują ciepłem, humor budzi reakcję widzów, a kameralna scenografia zbliża do problemu. Wszyscy wiemy, że zęby trzeba myć… ale nie wszyscy wiemy, że można z tej prostej czynności zrobić zajmujący spektakl. Marek ostatecznie wygrywa, zęby zostały wyleczone, a bogu ducha winne bakterie trafiają na antypody. Pomysł godny, wykonanie przyjazne, morał i zadowoleni widzowie. Czy trzeba czegoś więcej?

fot. Anna Bubula