„Jaś i Małgosia” – relacja

„Jaś i Małgosia” – relacja

Spektakl w wykonaniu aktorów z Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana z Będzina.

Bajkowy maraton w NCK wystartował. Na pierwszy ogień poszła… Baba Jaga. I bardzo dobrze. Warto nieustannie przypominać, że dzieci są niejadalne, las rządzi się swoimi prawami i nigdy nie należy wątpić w szczęśliwy obrót spraw trudnych. „Jaś i Małgosia” w wydaniu Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana z Będzina stroni od emocjonalnie trudnych do wytłumaczenia i drażliwych tematów pierwowzoru opowieści braci Grimm, a środek ciężkości przenosi w rejony przygody o lekko dramatycznym zabarwieniu. Rodzeństwo błądzi po lesie, ich mama martwi się, ojciec drwal pracowicie spędza dzień, wyliniały kocur psoci, głodna Baba Jaga czaka na kaloryczny posiłek, a rude wiewiórki sprawnie prowadzą narrację, popychając akcję aż do szczęśliwego finału. Barwnie rozśpiewane widowisko równo rozkłada akcenty pomiędzy rodzinną miłość, ekologiczne przesłanie i troskę o zdrowe odżywianie milusińskich. I chyba tak powinno być. O prawdach podstawowych należy mówić bez przerwy, głośno i nie wolno dać się zakrzyczeć – tylko wtedy coś z tego wyniknie. Czyli? Miejmy nadzieję, że następnym razem Jaś i jego siostra Małgosia, zgodnie z zaleceniem mamy, pójdą prostą droga przez las, nie zgubią koszyka z posiłkiem dla taty i nie przesadzą ze słodyczami. Ale przede wszystkim dzieci (nie tylko Zagłębia) będą wiedzieć, że są kochane i będą potrafiły to uczucie oddać.

– Krzysztof Niedźwiedzki

Fot. Anna Bubula / NCK